UWAGA! Mandaty wystawione na bazie nagrania z wideorejestratora mogą być nieważne!

Sąd uznał dowód w postaci policyjnego nagrania za nieważny. Czy to początek końca mandatów?

Wyrok wydany przez sąd z Lublina przyznał rację kierującemu, który nie zgadzał się z mandatem nałożonym na niego przez policję. Uznano, że często stosowane wideorejestratora nie jest wystarczająco dokładna w pomiarach. Praca tych urządzeń często jest kwestionowana, gdyż pomiar prędkości bazuje na szybkości z jaką porusza się radiowóz a nie kierowca samochodu namierzanego. Urządzenie NIE JEST WYPOSAŻONE W RADAR! Wystarczy, że prowadzący radiowóz nie będzie utrzymywać stałego dystansu co  zniekształca pomiar faktycznej prędkości.  Z taką metodą pomiarów nie zgadza się również znany polski kierowca Krzysztof Hołowczyc. W przeszłości sam odwoływał się od nałożonego na niego mandatu lecz sprawa została umorzona z powodu przedawnienia.

Najnowszy wyrok może zapoczątkować precedens w skali całego kraju, a co za tym idzie warto skierować sprawę do sądu w przypadku mandatu. W końcu nawet minimalny błąd pomiaru może zaważyć na utracie prawa jazdy!

 

źródło: AutoŚwiat

 

 

strażacy

Strażacy GWAŁCILI ją w hotelu, w remizie i w…

Sześciu strażaków odpowie przed sądem za gwałt zbiorowy na 17-letniej mieszkance amerykańskiego stanu Virginia. Prokuratura ustaliła, że zboczeńcy zgwałcili dziewczynę co najmniej trzykrotnie. Zwyrodnialcy nagrali swoje zachowanie, a następnie udostępnili film na Snapchacie. Najgorsze, że grozi im zaledwie rok więzienia i grzywna. Czy to żart?

 

Amerykańskie media ujawniły tożsamość podejrzanych o zbiorowy gwałt na nastolatce. Zarzuty usłyszeli 36-letni Dale King, 32-letni Christoph Pangle, 26-letni Nathan Hirschberg, 24-letni Andrew Key, 21-letni Bradley Martin oraz 25-letni Fabian Sosa. Dwóch z nich należy do kierownictwa jednostki. Obecnie wszyscy oskarżeni przebywają na zwolnieniu do czasu zakończenia procesu.

 

Gwałty wydarzyły się w trzech różnych miejscach; w hotelu, w mieszkaniu jednego ze strażaków a nawet w remizie. Bulwersujące nagrania przekazali mundurowym rodzice 17-letniej dziewczyny. O sprawie powiadomiono także lokalne władze, którym podlega straż pożarna.

 

Policja ustaliła, że dziewczyna była pod wpływem silnych środków odurzających. Zanim doszło do gwałtu zastraszona przez sprawców. Gwałty miały miejsce w kwietniu 2017 roku. Zboczeńcy usłyszeli już zarzuty. Jednak Amerykanów najbardziej oburza fakt, że strażakom grozi bardzo niska kara – maksymalnie rok pozbawienia wolności oraz 2,5 tys. dolarów grzywny. Czy strażacy-zboczeńcy uciekną sprawiedliwości?

 

Źródło: fakt.pl

newsweek

Sąd wydał wyrok: „Newsweek” musi ODSZCZEKAĆ kłamstwa! Jedna Niemcy postanowili…

Piotr Duda, lider „Solidarości” właśnie wygrał proces z niemieckim magazynem „Newsweek Polska” (Ringier Axel Springer Polska). Sąd w Warszawie uznał, że tygodnik ma przeprosić Dudę za tekst pt. „Zemsta za Kacperka” zamieszczony wiosną ub.r. Niemiecka firma postanowiła jednak, że…
Artykuł napisał duet dziennikarski – Michał Krzymowski i Wojciech Cieśla. Opublikowano go w „Newsweeku” z 18 kwietnia 2016 roku. – Szef Solidarności gardłuje na temat praw pracowniczych, a pracownicy związkowego hotelu „Bałtyk” wciąż pracują na śmieciówkach. Prośba o etat może się skończyć zwolnieniem – napisali autorzy. A dalej: – Dla Solidarności i zarządzającej uzdrowiskiem jej spółki córki to maszynka do robienia pieniędzy. Dla przewodniczącego związku Piotra Dudy – miejsce darmowego wypoczynku w 150-metrowym penthousie. Dla personelu – ciężka praca na śmieciówkach.
Piotr Duda złożył pozew w sądzie okręgowym, który na początku grudnia br. orzekł, że RASP ma wydrukować w papierowej wersji tygodnika oraz na portalu Newsweek.pl przeprosiny za „bezprawne naruszenie dobrego imienia poprzez podanie nieprawdziwej, niezweryfikowanej informacji”. Sąd w orzeczeniu podkreślił, że tekst jest „szkodliwy”.
– Będziemy się odwoływać od wyroku sądu, gdyż się z nim nie zgadzamy – odgraża się Agnieszka Odachowska, dyrektor komunikacji korporacyjnej w Grupie Onet-RAS Polska. Niemiecki kapitał wciąż ma się dobrze i króluje w Polskich mediach, a jego pachołkowie zachowują się butnie. Repolonizacja mediów to jedna z najważniejszych reform, która powinna zostać przeprowadzona jak najszybciej.

dzieci

Adoptował dzieci, potem gwałcił je i bił metalowym prętem…

Przed Sądem Okręgowym w Opolu we wtorek ruszył proces 50-letniego Artura T. oskarżonego o wielokrotne gwałty na przysposobionych, małoletnich dzieciach. Proces toczy się z wyłączeniem jawności.

 

Śledczy ustalili, że oskarżony dopuścił się bestialskich czynów w latach 2003-2010 na przysposobionym synu i córce, kiedy dzieci miały mniej niż 15 lat.

 

Jak powiedziała PAP Aneta Rempalska z biura prasowego opolskiego sądu, zarzuty, które postawiono mężczyźnie to wielokrotne zgwałcenie – także przy użyciu siły, doprowadzanie do innych czynności seksualnych, brutalne bicie metalowym prętem lub kijem, znęcanie się psychiczne i fizyczne.

 

Oskarżony chcąc wymusić posłuszeństwo groził adoptowanym dzieciom, że jeżeli nie będą wykonywać właściwie swoich obowiązków domowych, zostaną odesłane do domu dziecka. Mający dzisiaj 18 i 19 lat pokrzywdzeni nie przyszli na proces. Oskarżonemu grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.

 

Źródło: wiadomosci.radiozet.pl

sąd

Cztery lata gwałcił młodszą siostrę! A sąd skazał go na śmiesznie niską karę

Ze względu na charakter przestępstwa proces toczył się za zamkniętymi drzwiami.

Jak poinformowała PAP Aneta Rempalska z biura prasowego Sądu Okręgowego, do pierwszych zdarzeń objętych aktem oskarżenia doszło pięć lat temu w jednej z opolskich miejscowości. Gwałciciel miał wówczas 17 lat, a jego ofiara zaledwie osiem. Oskarżony obcował ze swoją nieletnią siostrą przez cztery lata.

Sąd pierwszej instancji skazał w lipcu tego roku Mateusza B. na śmiesznie niską karę czterech lat pozbawienia wolności i zakazał kontaktów z poszkodowaną. Od wyroku odwołały się obie strony, oskarżyciel jak i obrońca gwałciciela.

 

Sąd apelacyjny wziął pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy i obniżył karę z czterech na trzy i pół roku pozbawienia wolności, pozostawiając w mocy bez zmian pozostałą część wyroku pierwszej instancji –poinformowała Rempalska.

To jest właśnie nadzwyczajna kasta w praktyce i jej żałosne wyroki. Zwyrodnialec gwałcił młodszą siostrę, zrujnował jej życie, a jakiś … skazał go na marne 3,5 roku – brak słów. Oby Ziobro jak najszybciej zrobił porządek z butną nadzwyczajną kastą.

FK

Źródło: rmf24.pl