volkswagena

Niemiecka firma upokorzona na oczach CAŁEGO ŚWIATA! Amerykanie dali im nauczkę!

Były menedżer Volkswagena w USA, inżynier Oliver Schmidt przyznał się do winy w Sądzie Okręgowym w Detroit. Niemiec oskarżony został o spisek oraz naruszenie przepisów dot. ochrony środowiska. Schmidt był pracownikiem niemieckiego producenta samochodów w Auburn Hills w stanie Michigan. Sąd wymierzył mu surowy wyrok!

 

Sąd federalny w Detroit orzekł wobec byłego managera Volkswagena karę siedmiu lat pozbawienia wolności oraz grzywnę w wysokości 400 tys. dolarów. Wyrok dotyczy skandalu z emisją spalin w firmie Volkswagena. Sędzia Sean Cox podkreślił, że sprawiedliwość nie została jeszcze w pełni wymierzona.

 

Cox odczytując wyrok scharakteryzował byłego menedżera Volkswagena, Olivera Schmidta, jako oportunistę oraz ważnego gracza w próbie zatuszowania afery. Sąd podkreślił jednak, że „kierownictwo wyższego szczebla nie zostało pociągnięte do odpowiedzialności”. Oszustwo niemieckiej firmy wyrządziło szkody konsumentom, którzy kupili Volkswagena sądząc, że otrzymują dobry produkt, jak i pracownikom fizycznym i managerom średniego szczebla. Sędzia dodał, że sprawa VW „atakuje i niszczy” fundamenty systemu gospodarczego kraju, jakim jest zaufanie pomiędzy kupującym i sprzedającym.

 

Cox nie dał się nabrać na sztuczki drogich adwokatów Schmidta. Nie widział żadnego usprawiedliwienia dla Niemca, wykształconego inżyniera mechanika, który pochodzi z dobrej rodziny, nie walczy z uzależnieniem powszechnym wśród przestępców i należy do osób zamożnych a mimo to dokonał i firmował swoją twarzą takie świństwa i oszustwa. Podstawowa pensja Schmidta wynosiła 130 tys. dolarów plus 40 tys. rocznych premii oraz wartości netto finansów w wysokości 1 mln dolarów.

 

Po odbyciu kary Schmidt zostanie deportowany do Niemiec. Prokuratorzy ujawnili, że były manager Volkswagena był osobą niechętną do współpracy. Niemiec kluczył i krętaczył, kreując się na ofiarę. Schmidt zniszczył dokumenty związane z dochodzeniem i zachęcił podwładnych, aby uczynili to samo. Kłamał na temat swojego zaangażowania w sprawę i był kluczowym graczem w spisku. Skandal kosztował Volkswagena ok. 17 mld dolarów w rozliczeniach cywilnych oraz 4,3 mld dolarów za uregulowanie zarzutów kryminalnych.

 

Butni Niemcy rozochoceni swoimi wybrykami w Europie, myśleli, że mogą sobie pozwolić na pogardę także wobec amerykańskiego konsumenta… mylili się. Niemiecka firma została ukarana, a Niemiecki przemysł samochodowy został upokorzony na oczach całego świata. A to wszystko – na własne życzenie!

 

Źródło: stopvw.pl