porno

Nagrali porno w kościele, w którym wcześniej modlił się Jan Paweł II! Obrzydliwość!

Mieszkańcy słowackiego Preszowa są zdruzgotani profanacją jaka miała miejsce w świątyniach katolickich. To we właśnie we wnętrzu tych dwóch katedr, które znajdują się w mieście, nakręcono filmy porno. Nagranie od trzech lat jest częścią zbiorów największych serwisów pornograficznych, jednak dopiero teraz zaczęło zyskiwać lawinową popularność. Także teraz o sprawie dowiedzieli się lokalni hierarchowie kościoła i złożyli zawiadomienie na policję. Jak nisko upadła nasza cywilizacja?

 

Słowacki Preszów leży 75 km od polskiej granicy. Miasto w 1995 roku odwiedził papież Jan Paweł II i modlił się w katedrze św. Jana Chrzciciela. W kościelnej krypcie złożono zwłoki ciemiężonego przez komunistyczny reżim biskupa Bazylego Hopko, który przez swoją wiarę odsiedział 13 lat w więzieniu. Na krótko przed śmiercią papież Polak wyniósł Hopko na ołtarze, ogłaszając go błogosławionym.

 

Teraz o świątyni zrobiło się głośno w zupełnie innym kontekście. Jak podaje portal pluska.sk, katedra została wykorzystana do nakręcenia filmu pornograficznego.Trzy lata temu nagranie zostało opublikowane na jednym z portali porno. Obrazoburcze sceny z wyuzdanym seksem były także kręcone w katedrze św. Mikołaja. Ta świątynia również znajduje się Preszewie.

 

Po nagłośnieniu skandalu, kościół zdecydował się złożyć oficjalną skargę na policji. Śledztwo jest prowadzone pod kątem chuligańskiego wybryku. Jeśli sprawcy zostaną zatrzymani, grozi im kara do trzech lat więzienia. Proboszczom zalecono zamykanie świątyń. Teraz kościoły są otwierane jedynie na czas mszy.

 

Źródło: fakt.pl

sztuczna inteligencja

Sztuczna inteligencja stworzyła FAKE PORNO! Quo vadis GOOGLE?

Sztuczna inteligencja i sztuczne porno? Jeden z internautów posługując się ogólnodostępnym algorytmem wkleił twarz aktorki wcielającej się w rolę „Wonder Woman” do filmu porno. W internecie pojawił się film, na którym Gal Gadot rzekomo uprawia seks ze swoim bratem przyrodnim.

 

Oczywiście jest to fake, tak zwana aproksymacja czyli zamiana twarzy (face swap), która ma stwarzać wrażenie, że materiał, który oglądają widzowie jest prawdziwy. Materiał powstał dzięki użyciu algorytmu uczenia maszynowego, łatwo dostępnych materiałów i darmowego, otwartego kodu. Pomysłowy programista znający się na algorytmach głębokiego uczenia poskładał to wszystko do kupy. Resztę wykonała sztuczna inteligencja.

 

Głębokie uczenie to pochodna uczenia maszynowego, polegająca na tworzeniu sieci neuronowych, których celem jest rozpoznawanie głosu czy też wizji. Co prawda przy dokładniejszym przyjrzeniu możemy łatwo wychwycić niedoskonałości w nakładaniu twarzy, ale na pierwszy rzut oka wygląda to dosyć wiarygodnie. Takie wykorzystanie Sztucznej Inteligencji jest bardzo niepokojące, biorąc pod uwagę fakt, że do uzyskania takiego efektu wystarczyła tylko jedna osoba – użytkownik portalu Reddit, a nie potężne studio grafików i programistów zajmujące się efektami komputerowymi.

 

Internauta o pseudonimie „deepfakes” wykorzystał po prostu darmowe narzędzia w stylu TensorFlow, które Google udostępnia za darmo badaczom, studentom i każdemu pasjonatowi uczenia maszynowego.

 

Każda technologia może być użyta ze złych pobudek i nie ma możliwości by to powstrzymać – stwierdził twórca filmów, dodając, że ta sama technologia została wykorzystana by odtworzyć pośmiertnie Paula Walkera w Furiosu 7 – Główna różnica polega na tym, jak łatwo każdy może to zrobić. Nie uważam, żeby to było coś złego, że więcej przeciętnych ludzi zaangażuje się w badania nad uczeniem maszynowym

 

Okazuje się, że że żyjemy w świecie, w którym bardzo łatwo jest sfabrykować przekonujące materiały, na których widać osoby robiące rzeczy, które w rzeczywistości nie miały miejsca. Włączając w to udział w produkcji pornograficznej. Jak dotąd deepfakes opublikował filmy pornograficzne z „udziałem” Scarlett Johansson, Maisie Williams, Taylor Swift, Aubrey Plaza i Gal Gadot.

 

Źródło: ithardware.pl

youtube

Te kanały dziecięce ZRUJNUJĄ psychikę Twojego dziecka! Uwaga!

Czy zastanawiacie się czasem co wasze dzieci robią w internecie? Czy zdajecie sobie sprawę ile niebezpieczeństw czyha w sieci na wasze pociechy? Policja walczy z pedofilami, strony pornograficzne można zablokować, ale co z kanałami dziecięcymi na youtube? Tego nie kontroluje nikt, bo nikt nie widzi w tym nic złego. Mają po kilkanaście milionów wyświetleń, youtube na nich zarabia, więc nikogo nie obchodzi jakie szambo serwują dzieciom. Nie wierzysz? Przekonaj się sam.

 

Youtuber h3h3 productions dokonał analizy dziecięcych kanałów, jej wyniki są okropne. Pod płaszczykiem dziecięcych bajek z postaciami Disneya czy Marvella, kryje się porno dla fetyszystów i transwestytów, oraz wiele innych chorych treści. Nie wierzycie? To zobaczcie sami.

 

FK

Źródło: youtube.com