wybory

Sondaż: PiS miażdży Platformę i Nowoczesną! Schetyna w żałobie

Gdyby wybory parlamentarne odbyły się pod koniec grudnia, w cuglach wygrałoby je Prawo i Sprawiedliwość – wynika z sondażu pracowni Estymator przeprowadzonego dla portalu DoRzeczy.pl. Partia Jarosława Kaczyńskiego cieszy się obecnie aż 45,7 pkt. proc. poparcia. Od listopada zanotowała więc wzrost o 2,9 proc.

 

Drugie miejsce przypadłoby Platformie Obywatelskiej, na którą zagłosowałoby 23,4 proc. ankietowanych (- 0,2 proc.). Ostatnie miejsce na podium należy do ruchu Kukiz’15, który może liczyć na 8,3 proc. (-1,5 proc.) poparcia.

 

Do sejmu weszłaby także: Nowoczesna – 6,9 proc. (+ 0,9 proc.), Polskie Stronnictwo Ludowe – 5,5 proc. (-0,9 proc.) oraz Sojusz Lewicy Demokratycznej – 5,4 proc. (+ 0,2 proc.)

 

Progu wyborczego nie przekroczyłaby ani partia Razem z wynikiem 2,9 proc. (- 0,5 proc.), ani partia Wolność, którą wskazało 1,0 proc. ankietowanych (- 0,4 proc.). Inne ugrupowania mają poparcie na poziomie 0,9 proc.

 

Przekładając te wyniki na mandaty, PiS mogłoby liczyć na 265 miejsc w Sejmie, PO wprowadziłaby 121 posłów, ruch Pawła Kukiza – 35, Nowoczesna – 19, PSL – 11, a SLD – 8. Jeden mandat przypadłby mniejszości niemieckiej.

 

Źródło: dorzeczy.pl

komisja europejska

„The Times”: Komisja Europejska NIE WYGRA próby sił z Polską! Co na to Juncker?

Brytyjski wysokonakładowy dziennik „The Times” ocenił, że Komisja Europejska w sporze z Polską powinna wystrzegać się gróźb, których później nie będzie w stanie spełnić. Na razie KE zdecydowała się na publiczną próbę sił, której nie jest w stanie wygrać – dodaje.

Komisja Europejska „wszczęła procedury, które prawdopodobnie przyniosą skutek odwrotny do zamierzonego, nie zmienią nic w kontrowersyjnych ustawach (przyjętych w Polsce) i doprowadzą do rozpadu UE” – twierdzi gazeta.

 

Według „Timesa” Bruksela nie może beztrosko „wymachiwać szabelką czy podsycać oburzenie”, bo „izolowanie Polski raczej wzmocni (rządzący) PiS”.

 

Brytyjski dziennik podkreśla, że UE mogłaby postawić na swoim jeśli „podczas zaplanowanych rozmów o długoterminowym budżecie UE będzie nalegać na to, by Polska pozostała krajem otwartym”.

 

Zamiast tego Bruksela postawiła na publiczną próbę sił, której nie jest w stanie wygrać – pisze „The Times”.

 

Czy Waszym zdaniem Juncker i Timmermans przełknął smak porażki?

 

Źródło: rmf24.pl

Węgry

UE chce zniszczyć Polskę! Czy Węgry nas OBRONIĄ? Ich wicepremier mówi, że…

Stało się. Unia Europejska postanowiła uruchomić wobec Polski procedurę z art. 7.1 traktatu unijnego. Media nazywają to bombą atomową użytą wobec Polski. Choć unijni eurokraci twierdzą, że sankcje będą wymierzone w polski rząd, to tylko głupiec może w to uwierzyć. W rzeczywistości traktat ten jest formą terroryzmu politycznego. Ukarani mają zostać przede wszystkim obywatele w ramach odpowiedzialności zbiorowej. Unia chce w ten sposób rozjuszyć Polaków i sprawić by wymiękli i zrzekli się resztek suwerenności oraz odrzucili obecny rząd. Co na to nasz sojusznik Węgry?

 

 

Wicepremier Węgier Zsolt Semjen zapowiedział, że rząd Węgier teraz i w przyszłości będzie zdecydowanie stać u boku Polski. – Obronimy Polskę przed niesprawiedliwym, pokazowym postępowaniem politycznym – zapewnił węgierski polityk.

 

Zapytany, czy oznacza to, że Węgry zawetują decyzję przeciwko Polsce, odparł, że tak.

 

– Przyjaźń polsko-węgierska i wierność węgierskiego rządu porozumieniom zobowiązuje nas, byśmy na wszystkich forach sprzeciwiali się krokowi Komisji – podkreślił Semjen.

 

Wicepremier nazwał decyzje KE „bezprzykładną i zdumiewającą”. Polityk stwierdził, że poważnie narusza ona także suwerenność Polski. Zaznaczył też, że jest rzeczą niedopuszczalną, by Bruksela wywierała presję na suwerenne państwa członkowskie i arbitralnie karała demokratycznie wybrane rządy.

 

Węgierski wicepremier przypomniał, że w wielu sprawach gdy inne państwa państwa członkowskie nie przestrzegają unijnych traktatów Komisja nie robi nic! A jednocześnie „wszczyna na politycznej podstawie postępowanie” przeciwko rządowi Polski.

 

Według Węgra jest to typowy przypadek stosowania podwójnych standardów, a obecne zachowanie Komisji Europejskiej jest sprzeczne z wartościami europejskimi.

 

Komisja Europejska zdecydowała w środę o uruchomieniu art. 7.1 traktatu unijnego wobec Polski. Skierowała również do Trybunału Sprawiedliwości UE sprawę wobec Polski w związku z ustawą o sądach powszechnych.

 

 

„Zdumiewająca deklaracja Komisji Europejskiej, zgodnie z którą po raz pierwszy w historii UE zostanie uruchomiona wobec Polski procedura według 7 artykułu dowodzi, że Bruksela chce ukarać państwa odrzucające imigrację i wykorzystuje procedury prawne do wywierania nacisków politycznych” – napisano w oświadczeniu podpisanym przez rzecznika Fideszu Balazsa Hidveghiego.

 

Fidesz podkreśla, że Polska i Węgry są najgłośniejszymi krytykami brukselskiej polityki imigracyjnej, oba kraje bronią się przed próbą narzucenia im obowiązkowych kwot relokacyjnych.

 

 

„Odrzucamy bezprecedensowe wywieranie presji politycznej przez Brukselę, obronimy Polskę i będziemy obstawać przy woli narodu węgierskiego, który jednoznacznie zadeklarował, że odrzuca wszystkie punkty planu (finansisty George’a) Sorosa” – podkreślił Fidesz, nawiązując do narodowych konsultacji w sprawie „planu Sorosa”. Władze Węgier ujawniły, że plan Sorosa zakłada sprowadzanie co roku z Afryki i Bliskiego Wschodu co najmniej miliona imigrantów do UE oraz rozdzielanie na zasadzie obowiązku zgromadzonych w państwach Europy Zachodniej imigrantów.

 

Fidesz dodał, że Bruksela chce ukarać Polskę tak samo jak Węgry. Partia przypomniała, że „Parlament Europejski już w maju uchwalił rezolucję, zgodnie z którą także wobec naszej ojczyzny zostanie przygotowane postępowanie według artykułu siódmego.

 

Źródło: polsatnews.pl

obywatele

Nazwali ją K***wą, zaatakowali ją jak wściekłe psy! Oto „Obywatele RP” [Video]

Dziennikarze TVP zostali zwyzywani, zmieszani z błotem i zbluzgani przez „Obywateli RP”. Na miejscu obecny był Bartosz Kramek, który obojętnie przyglądał się wszystkiemu. Kramek jest prezesem Fundacji Otwarty Dialog, jego zachowanie doskonale ilustruje jaki dialog ma na myśli. Nie zająknął się ani słowem, kiedy stare agresywne dziady mieszały z błotem młodą dziennikarkę i operatora kamery. Łypał tylko chytrymi oczkami obserwując tę falę nienawiści.

 

– „Więcej szacunku mam do k***wy spod latarni niż do Ciebie” – powiedział stary dziadek, nienawistnym głosem do dziennikarki. Ktoś inny dodał: „do gówna się nie przemawia”. Nic tylko przypomnieć jak środowisko „Wyborczej” szydziło sobie z rozemocjonowanych „moherowych beretów” przed kamerami. Okazuje się jednak, że „moherowe berety” miały więcej klasy niż „Obywatele RP”, którzy zachowali się jak ostatnie bydło. Pełni nienawiści rzygali swoim jadem na Bogu ducha winnych dziennikarzy, którzy przyszli nakręcić materiał. Nie powstrzymał ich fakt, że są nagrywani. Zachowywali się podle, rzucali wyzwiskami, grozili, mieszali z błotem.

 

Demonstranci sami wystawili sobie świadectwo i są świetnym przykładem tego, że trzeba zrobić wszystko by poprzednia ekipa nie wróciła do władzy. Jak nie PiS to Kukiz’15. Byle nie postmagdalenkowe PO/Nowoczesna/SLD bo to oznacza koniec dla Polski. A na filmie znajdziecie zbydlęcony elektorat tych partii.

 

 

Źródło: onet-one.pl / youtube.com

film

Ten film o Polakach ROBI FURORĘ na hiszpańskim Youtubie! Zobacz jak nas widzą Hiszpanie

Na youtubie ukazał się krótki film o Marszu Niepodległości zatytułowany „Polska, nasza ostatnia nadzieja”. Pod filmem, przedstawiającym sceny z Marszów Niepodległości, pojawiły się setki komentarzy Hiszpanów, zauroczonych naszym patriotyzmem i umiłowaniem wolności. Obcokrajowcy chwalili także Polaków za brak poprawności politycznej i zdecydowaną politykę antyimigracyjną oraz brak strachu przed muzułmanami. Video ma już blisko 40 000 wyświetleń. Zobaczcie sami i podajcie dalej!

 

rekonstrukcja

TRZĘSIENIE ZIEMI w Polskiej polityce! Poleci Szydło i trzech ministrów!

W mediach temat rekonstrukcji rządu grzany był do czerwoności przez ostatnie kilka tygodni. W końcu wydaje się, że prasa zdobyła już jakieś informacje, które można traktować jako pewne. Beata Szydło pożegna się ze stanowiskiem premiera! Polecą także głowy trzech ministrów. Czyje?

 

 

Z ustaleń tygodnika „Wprost” wynika, że tekę ministra straci Witold Waszczykowski. Nowym ministrem spraw zagranicznych zostanie szef Gabinetu Politycznego Prezydenta RP Krzysztof Szczerski.

Rekonstrukcja obejmie również ministerstwo środowiska. Resort zostanie połączony z ministerstwem energii, a na jego czele stanie Krzysztof Tchórzewski. Co znaczy, że z fotelem ministra pożegna się Jan Szyszko, dla którego już teraz przygotowuje się funkcję pełnomocnika rządu ds. organizacji Międzynarodowego Szczytu Klimatycznego ONZ, który odbędzie się w 2018 r. w Katowicach.

Dodatkowo dziennikarze „Wprost” dowiedzieli się, że likwidacji ulegnie też ministerstwo cyfryzacji, w związku z czym z funkcją w rządzie pożegna się jego dotychczasowa szefowa Anna Streżyńska.

 

O Beacie Szydło spekuluje się, że zastąpi ją Mateusz Morawiecki. Co myślicie o takiej zmianie? Dobra zmiana czy nie?

sondaż

SONDAŻ: PiS miażdży platfonsów bezlitośnie! Tusk dawno uciekł z ringu…

Donald Tusk celowo nawiał do Brukseli. Obawiał się, że po nokaucie pryśnie jego mit Donka Cudotwórcy, wolał więc tchórzliwie uciec i zaszyć się w bezpiecznych pieleszach jako drogo opłacany lokaj Angeli Merkel. Tymczasem kolejny sondaż nie pozostawia złudzeń. Totalna opozycja prezentująca poziom totalnego dna, znowu została rozniesiona na strzępy. Na nic zaklęcia „Wyborczej”, pohukiwania autorytetów i kretynów-celebrytów. Totalna opozycja nie może wyjść z „przegrywu”! 

 

Gdyby wybory parlamentarne odbywały się w grudniu, wygrałby je PiS z wynikiem 36,4 proc. – wynika z sondażu IBRiS, który opublikowała w poniedziałek „Rzeczpospolita”.

Drugie miejsce zajęła Platforma Obywatelska z poparciem 20,3 proc. Trzecie miejsce przypadło Nowoczesnej (10,5 proc.). „Rz” zauważa, że w porównaniu z poprzednim badaniem partia zyskała 3,6 proc., co zapewne wiąże się ze zmianą przywództwa i odsunięciem skompromitowanego Ryszarda Petru na boczny tor.

 

Na dalszych miejscach znalazły się: Kukiz’15 (6,8 proc.), SLD (6,6 proc.) i PSL (6,4 proc.). Do Sejmu nie wchodzą: partia Razem, która może liczyć na głosy 2,6 proc. ankietowanych, a także Wolność i Kongres Nowej Prawicy – po 0,4 proc. poparcia. 9,6 proc. badanych nie wie, na którą partię zagłosowałoby w wyborach.

 

Źródło: onet-one.pl / dorzeczy.pl / rp.pl