wegan

Trolowała Wegan i Lewaków wstrzykując im do dań…! BEKA!

Brytyjska kucharka miała nietypowe hobby. Zajmowała się trolowaniem wegan. Kobieta wstrzykiwała do przygotowywanych przez siebie wegańskich dań mięsne produkty.  Po ujawnieniu swojego „hobby” na Facebooku Laura Goodman otrzymała listy z pogróżkami. Niektórzy autorzy, zdumieni jej nietycznym postępowaniem, grozili jej nawet śmiercią. Gdzie się podziała lewacka wrażliwość?

Kobieta pochwaliła się niewinną zabawą na portalu społecznościowym. „Kilka godzin temu wstrzyknęłam coś do dania weganowi, któremu wydawało się, że jest święty. Biedaczek poszedł spać myśląc, że nadal jest weganem” – napisała na swoim profilu pani Goodman.

 

Lewacy i weganie rzucili się jej do gardła jak wściekłe psy doprowadzając kobietę do tego, że musiała się zwolnić z pracy. W obecnych czasach słowa weganin i lewak można stosować niemal jako zamienniki. Weganie to zazwyczaj ludzie wyczuleni na krzywdę zwierzątek, mrówek, muszek owocówek i kurczaczków, którzy jednocześnie bezlitośnie popierają mordowanie dzieci nienarodzonych za pomocą klinik aborcyjnych bądź pigułek i wszelakiej chemii. Bardziej wzrusza ich los zwierząt i drzew niż bezbronnych małych dzieci.

 

Trzeba przyznać, że Brytyjka kapitalnie ich strolowała.

 

Źródło: rmf24.pl / onet-one.pl

Złapała cię JESIENNA CHANDRA? Oto JEDZENIE, które poprawia NASTRÓJ! (i nie chodzi tu o czekoladę)

Jesień, szarość, zimno, ciemno.. nic dziwnego, że tak wielu z nas odczuwa spadek nastroju i popada w tzw. jesienną depresję. Radzić z nią można sobie na wiele sposobów, ale jednym z najszybszych jest sięgnięcie po produkty spożywcze, które mogą momentalnie poprawić nam samopoczucie.

I UWAGA! Nie chodzi tu o słodycze, które działają jedynie przez krótką chwilę, po czym pozostawiają nas z poczuciem winy.. Oto przekąski zdrowe zarówno dla ciała jak i dla duszy!

  1. Pomarańcze

Dzięki wysokiej zawartości witaminy C pomarańcze dostarczają nam witalności i energii na cały dzień!

2. Seler naciowy

To niskokaloryczne warzywo redukuje poziom hormonów stresu w organizmie!

3.  Fasola

Folian zawarty w roślinach strączkowych koi nerwy

4. Pomidory

Pomidory to naturalne antydepresanty, bogate w potas

5. Pełnoziarniste pieczywo

Witaminy z grupy B zawarte w pełnoziarnistych produktach redukują poziom stresu

SMACZNY czy NIESMACZNY? Wiele KOBIET oddało PRÓBKI swojego… by pomóc w stworzeniu tego SMAKOŁYKU. Już teraz można kupić…

Nie pamiętamy tego smaku, a jednak swego czasu miał nad nami wielką moc – uspokajał i dawał satysfakcję. Stąd też Jason Darling właściciel firmy Lollyphile do pomocy w jego odtworzeniu zaprosił wiele kobiet.

 

Tym tajemniczym „produktem”, którego nie pamiętamy jest… mleko matki, a nowe lizaki Lollyphile mają właśnie mieć jego kultowy smak. Mając próbki mleka od młodych mam, specjaliści analizowali smak mleka i próbowali go odtworzyć w formie lizaków.

 

 

Brzmi niesmacznie…? Ale spokojnie. Lizaki nie zawierają mleka, co więcej są wegańskie! A do ich produkcji użyto cukru, syropu kukurydzianego a także dodatków smakowych i barwników. Podobno nie są zbyt słodkie, mają lekką nutę wanilii i smakują trochę jak pianki marshmallow.

 

Jeśli ktoś chce spróbować, jak smakują lizaki o smaku mleka matki, to można je kupić tutaj.

 

(aw)

Dajesz dziecku TABLET do OBIADU? Przeczytaj, czym to GROZI!

Takie obrazki bardzo często widać w restauracjach, czy podczas posiłków w ośrodkach wczasowych. Dorośli jedzą, rozmawiają ze sobą, a dzieci… są karmione oglądając bajeczkę na tablecie czy komórce. W domach wygląda to podobnie z tym, że z udziałem telewizora czy komputera.

Niby wszystko jest w porządku, bo rodzice mają spokój, a dziecko je. Czy aby jednak na pewno? Jakie skutki może przynieść takie postępowanie z dzieckiem?

 

1. Uczymy dziecko wielozadaniowości – jeszcze do niedawna multitasking miał dobrą prasę, życie jednak zweryfikowało poglądy na temat wykonywania równocześnie różnych zadań. Obecnie uważa się, że multitasking powoduje stres, brak koncentracji i finalnie – wydłuża czas wykonywanych zadań.

Jeśli więc od małego uczymy dziecko rozproszenia uwagi, to nie oczekujmy, że w przyszłości będzie potrafiło skoncentrować się na jednej rzeczy – np. na nauce czy czytaniu książki.

 

2. Nie budujemy relacji – posiłek to nie tylko zasilanie organizmu kaloriami, ale także okazja do spędzenia czasu razem, bycia w jednym miejscu i budowania relacji.

Dziecko które przyzwyczajone jest do jadania w towarzystwie multimediów, także takiego towarzystwa będzie oczekiwało gdy będzie większe.

 

3. Nie uczymy kultury jedzenia – świadomość tego co i jak jemy, rozpoznawanie smaków, dokładne przeżuwanie, delektowanie się. To wszystko jest możliwe tylko wtedy, gdy koncentrujemy się na jedzeniu.

Dając swojemu maluchowi „rozpraszacz” uwagi, pozbawiamy go możliwości poznania smaków i nauki kulturalnego jedzenia.

 

4. Uczymy podjadania – jedzenie przy komputerze czy telewizorze sprawia, że wchłaniamy znacznie większą ilość kalorii niż jedząc posiłki przy stole. Także jakość tego jedzenia jest znacznie niższa.

Puszczając dziecku bajkę i „przemycając” posiłek, przyzwyczajamy je do nieświadomego jedzenia i podjadania niezdrowych przekąsek.

 

Małe dzieci jedzą obiad na pełnych prawach z dorosłymi

 

Bajeczka do posiłku wydaje się niewinną rozrywką, dzięki której dziecko nie przeszkadza dorosłym. Warto jednak pamiętać, że to samo dziecko, gdy podrośnie, nadal nie będzie nam „przeszkadzać” – nie będzie chciało jeść z nami posiłków wybierając za towarzystwo mulitimedia. To dziecko będzie wolało raczej niezdrowe przekąski niż zdrowe posiłki jedzone przy stole.

Może lepiej więc poświęcić trochę wysiłku na uczenie naszego malucha jedzenia posiłków na pełnych prawach z dorosłymi?

 

(aw)