Szpan z BEEMKĄ? Czy WARTO wydać 600 tysięcy na BMW 6 GT?

Seria GT bawarskiego producenta niespecjalnie podbija serca klientów. „Piątka” GT nie odniosła sukcesu na rynku – jaka jest „Szóstka” i przede wszystkim dla kogo?

Pierwsze wrażenia :


Samochód na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie dość masywnego, biały kolor zdecydowanie potęguje ten efekt. To całkiem oryginalna bryła i na szczęście nie jest już tak toporna jak „piątka”, która przynajmniej mnie do gustu nie przypadła. Seria 6 gt to połączenie SUV’a z limuzyną i jeszcze z.. kombi? Tak! To auto łączy najlepsze, przynajmniej w teorii, cechy trzech rodzajów nadwozia. Stylistycznie jest … okej – chociaż na ulicy zdecydowanie się wyróżniamy ze względu na niszowy model.

Wnętrze :

W środku mamy mnóstwo miejsca – auto rozmiarem wnętrza na pewno dorównuje a może nawet przewyższa flagową serię 7. Poza sporą przestrzenią dla pasażerów nie możemy zapominać o naprawdę dużym i funkcjonalnym bagażniku – nasz model wyposażono dodatkowo w matę podłogową zapobiegającą przesuwaniu się np. siatek z zakupami – mała rzecz a cieszy od pierwszego wyjazdu do pobliskiego marketu.
Wykończenie stoi na poziomie serii 5 i 7 – jest bardzo dobrze, jednak BMW w kwestii jakości i spasowania materiałów może się uczyć od Audi. „Drewno” nad schowkiem po stronie pasażera trzeszczy. Mimo, że egzemplarz odebraliśmy w zasadzie z produkcji.

fot. motopress

 

Auto jest … nieziemsko wygodne – nie czuć w nim nierówności, pozycję za kierownicą możemy ustawić w tak dużym zakresie, że praktycznie każdy będzie czuł się komfortowo. Jadąc szóstką w mieście czy spokojnie poza nim tracimy kontakt z problemami świata – jest bardzo cicho i tak komfortowo, że nie chce się wysiadać. Seria 6 GT połączeniu z jasnym wnętrzem jest idealnym towarzyszem spokojnych podróży – nawet kiedy za oknem jest szaro i leje my jesteśmy w Monte Carlo 🙂 W nocy bardzo przyjemne wrażenie z jazdy potęguje ambientowe oświetlenie dostępne w kilku kolorach.

W kwestii wnętrza duży plus dla bawarczyków za :

  • wentylowane i podgrzewane fotele z funkcją masażu i treningu całego ciała – duży plus dla BMW – sprawdzają się znakomicie
  • sterowanie gestem – to bardziej gadżet – sensory nie zawsze robią to, co akurat chcemy, ale sama idea jest ciekawa
  • nagłośnienie Harman Kardon – jeśli tylko „słoń nie nadepnął nam na ucho” zdecydowanie słychać z jaką jakością dźwięku mamy do czynienia – znakomicie słucha się zarówno Mozarta jaki i czegoś z mocnym basem.

Prowadzenie :

… Seria 6 GT to znakomite auto dla kogoś kto całą rodziną jeździ po mieście od przedszkola do szkoły i pracy oraz na weekendowe wypady. Szóstka bardzo przypadła nam do gustu w mieście – podkreślaliśmy już, że jest bardzo cicha i „ultrakomfortowa”. Jednak ten samochód to nie do końca BMW – przy prędkościach powyżej 230 km/h (oczywiście testowane na niemieckiej autostradzie…) auto nie prowadzi się już tak pewnie i zachęca do zwolnienia. W zakręty wchodzi pewnie, ale czuć, że to taki trochę VAN. Co prawda nikt nie powiedział, że serią 6 gt mamy jeździć po torze, jednak marka zobowiązuje i mając BMW, no może poza Active Tourerem, chcemy czasami poczuć więcej emocji. Auto z trzylitrowym dieslem jest dynamiczne, ale to jednak nie to.

Naszym zdaniem :

BMW serii 6 gt, to nieziemsko komfortowy samochód (co prawda nie tak, jak klasa S), oferujący bardzo dobre osiągi już w podstawowej wersji silnikowej, jednak wydając ponad 600 tysięcy na samochód (można taniej) od BMW chciałoby się poza komfortem i praktycznością czegoś więcej.

fot. materiały motopress