Oceniamy Polaków po meczu z Kolumbią! KATASTROFA I KOMPROMITACJA!

Polscy piłkarze po raz kolejny pozbawili nas marzeń o wyjściu z grupy na mistrzostwach świata i zagrali tak, jak reprezentacje z 2002 i 2006 roku. Jednym słowem: beznadziejnie. Poniżej oceniamy zawodników za mecz z Kolumbią w skali od 1 do 10.


 

Wojciech Szczęsny 2 – może nie zawinił przy wpuszczonych bramkach, ale też nie popisał się żadną spektakularną interwencją. W pierwszej połowie obronił jeden groźny strzał Cuadrado i to by było na tyle.

Łukasz Piszczek 2 – najbardziej doświadczony zawodnik z bloku defensywnego po raz kolejny nie sprostał zadaniu. Niby asekurował kolegów i próbował gry do przodu, ale był mało konkretny. To nie ten sam Piszczek, co kiedyś.

Jan Bednarek 2 – kilka dobrych interwencji, ale fatalne zachowanie przy pierwszej bramce dla Kolumbii zaniża jego ocenę.

Michał Pazdan 4 – Michał udowodnił, że pomimo słabszej formy prezentowanej w trakcie sezonu umie zmobilizować się na mecze kadry. W pierwszej połowie wygrywał pojedynki główkowe i nie odstępował rywali na krok. Z upływem czasu zaczął tracić siły i niestety zaczęło to wyglądać gorzej, tak samo, jak jego podania do przodu.

Bartosz Bereszyński 1 – widać, że bardzo się starał i dużo biegał, był aktywny, ale to nie wystarczyło. Ogrywany w defensywie i słaby w ofensywie. Jedna niecelna wrzutka to wszystko na co było go stać w tym meczu.

Grzegorz Krychowiak 1,5 – przy drugim golu dla Kolumbijczyków złamał linię obrony przez co nie było spalonego. Kompletnie nie radził sobie w nowym ustawieniu, w którym miał m.in. odpowiadać za kreowanie gry, chociaż wiemy, że w tej dziedzinie futbolu nigdy nie był wirtuozem. Raz dobrze dogrywał do Lewandowskiego i nie wykorzystał świetnej sytuacji do strzelenia gola.

Jacek Góralski 3 – nie było widać, że to jego mundialowy debiut. Na boisko wyszedł zupełnie bez kompleksów. Pokazał to z czego na co dzień słynie: waleczność, ofiarność, dobre odbiory piłki. Z każdą minutą gasł zresztą jak reszta zespołu.

Maciej Rybus 1 – Cuadrado obnażył wszystkie jego słabości i pokazał miejsce w szeregu. Poza kilkoma zablokowanymi dośrodkowaniami piłkarski kryminał. Pod koniec pierwszej połowy wyglądał, jakby miał już dość.

Piotr Zieliński 1 – miał decydować o sile polskiej ofensywy i po raz kolejny zawiódł. To nie ten sam chłopak, co w Napoli. Na mecz znowu nie dojechała głowa.

Dawid Kownacki 1– po niezłej zmianie w meczu z Senegalem Adam Nawałka postanowił dać mu szansę od pierwszej minuty. Niestety młody zawodnik zupełnie nie radził sobie na boisku. Niecelne podania liczne, straty i przegrane pojedynki z Kolumbijskimi defensorami.

Robert Lewandowski 1 – trzeci poważny turniej i trzecie rozczarowanie (no może poza ostatnim Euro, gdzie grał nieźle). Sam meczu nie wygra, ale jako jeden z najlepszych napastników świata powinien pokazać więcej. Tymczasem tylko bezradnie rozkładał ręce i godzinami podnosił się z murawy, kiedy był przewracany przez zawodników drużyny rywala. Ponadto zmarnował okazję na strzelenie bramki dającej nam wyrównanie. Nie tego oczekujemy od lidera reprezentacji.

Kamil Grosicki 1 – nie wniósł kompletnie nic. Podsumowaniem jego występu może być 87 minuta, kiedy prawie się popłakał.

Łukasz Teodorczyk – grał zbyt krótko, aby wystawić ocenę.

Kamil Glik – grał zbyt krótko, aby wystawić ocenę.

 

Fot.: screen TVP