Brat Błaszczykowskiego WŚCIEKŁY na NAWAŁKĘ! „Pytam się KU***, czym sobie zasłużył…”

Z kuriozalnej sytuacji w doliczonym czasie gry  meczu Polska – Japonia śmieje się już cały świat. Zadowoleni z rezultatu Japończycy spokojnie rozgrywali sobie piłkę, a nasi piłkarze nie kwapili się, żeby ją odebrać. W tym czasie przy linii bocznej stał już Jakub Błaszczykowski, który finalnie nie doczekał się zmiany i nie zaliczył 101 meczu z orzełkiem na piersi. Sytuacja bardzo rozzłościła brata piłkarza, który nie krył swojej wściekłości.  

 

Błaszczykowski w turnieju zagrał niewiele. W meczu z Senegalem już po 45 minutach zmuszony był opuścić boisko z powodu urazu, a spotkanie z Kolumbią przesiedział na ławce rezerwowych. Selekcjoner biało-czerwonych zdecydował, że wpuści pomocnika na ostatnie minuty potyczki z Japończykami.

ZOBACZ: TO NAGRANIE IDEALNIE podsumowuje udział POLAKÓW na mundialu! KABARET! (VIDEO)

Ostatecznie Błaszczykowski nie wszedł jednak na boisko, ponieważ Japończycy spokojnie klepali piłką na swojej połowie, a nasi piłkarze poczuli zapewne zapach wakacji i nie zamierzali im w tym przeszkadzać. Cały kabaret dopełnił jeszcze Nawałka, który kazał Kamilowi Grosickiemu symulować uraz, ale kiedy arbiter spotkania zobaczył, co się dzieje postanowił zakończyć.

Zachowanie naszego selekcjonera nie spodobało się starszemu bratu Błaszczykowskiego, który wyraził swoje niezadowolenie na Facebooku.


 

 

Źródło: twitter

Fot.: facebook