Benedykt XVI

Benedykt XVI opowiedział się po stronie kard. Müllera w sporze z Franciszkiem

Kapłan, a tym bardziej biskup i kardynał, nigdy nie jest po prostu na emeryturze – napisał Benedykt XVI do kard. Gerharda Müllera, byłego prefekta Kongregacji Nauki Wiary. Papież Senior przypomina, że już Paweł VI chciał, by wysokie stanowiska w Watykanie były powierzane na pięcioletnią kadencję. Wyraża zarazem przekonanie, że kard. Müller, nawet jeśli nie zostanie mu powierzona żadna konkretna funkcja, nadal będzie publicznie służył wierze jako kapłan i jako teolog.


 

Benedykt XVI pisze też o znaczeniu urzędu prefekta Kongregacji Nauki Wiary, który on sam w przeszłości sprawował podobnie jak kard. Müller. Na tym stanowisku mądrość nie wynika jedynie z kompetencji w danej materii, lecz także z uznania granic wiedzy teologicznej. A kard. Müller – stwierdza Papież Senior – właśnie to starał się robić podczas swego pobytu w Rzymie. „Broniłeś jasnych tradycji wiary, lecz w stylu Papieża Franciszka chciałeś zrozumieć, jak można żyć nimi dzisiaj” – napisał Benedykt XVI.

 

List Papieża Seniora otwiera księgę pamiątkową z okazji 70. urodzin i 40. rocznicy święceń kapłańskich kard. Müllera. Nosi ona tytuł „Bóg Trójca. Wiara chrześcijańska w dobie sekularyzacji”. Liczy ona niemal 700 stron. Swoje teksty zamieścili w niej między innymi kardynałowie: Reinhard Marx, Angelo Scola i Kurt Koch, a także arcybiskupi: Luis Ladaria i Rino Fisichella.

 

Papież Benedykt XVI choć wprost nie odniósł się do problemu „Amoris laetitia”, to między wierszami udzielił solidnego poparcia i umocnienia kard. Müllerowi. Widać wyraźnie, że papież emeryt nie chce mieszać się do pontyfikatu Franciszka i woli zachować pokorne milczenie. Jednak nie chowa głowy w piasek i wysyła jasne sygnały, co myśli o adhortacji papieskiej, która wywraca nauczanie Kościoła o  rodzinie do góry nogami.

 

Konsekwencje „AL” będą bardzo brzemienne w skutki dla Kościoła i świata. Na razie adhortacja nabiera mocy z każdym dniem jej stosowania w duchu liberalnym, któremu przyklasnął Franciszek. Kiedy już trwale zakorzeni się w głowach wiernych, odwrotu nie będzie, a z Kościoła zostaną zgliszcza. Pozostaje mieć nadzieję, że jak powiedział Pan Jezus „bramy piekielne go nie przemogą”.

 

Źródło: Radio Watykańskie / Onet-one.pl