Ulubione miejsca polskiej drogówki – tuż przed wakacjami

Jak podaje Auto Świat dwa długie weekendy, czyli majowy i czerwcowy pod lupą ekspertów Telematics Technologies. Sprawdzili, gdzie najczęściej odbywały się policyjne kontrole prędkości.

 

Tegoroczny raport obejmuje najpopularniejsze trasy z majówki oraz długiego weekendu na początku czerwca
W raporcie uwzględniono zgłoszenia od użytkowników nawigacji NaviExpert oraz ostrzegacza Rysiek
Najwięcej kontroli czeka kierowców zmierzających nad polskie morze: aż 12 fotoradarów umieszczono pomiędzy Szczecinem a Redą
Kierowców zmierzających na Warmię i Mazury czekają 3 odcinkowe kontrole prędkości na jednej drodze krajowej
Podczas majowego i czerwcowego weekendu nie zabrakło policjantów na drogach. O wzmożonych kontrolach informowali użytkownicy nawigacji NaviExpert oraz aplikacji antyradarowej Rysiek. To na podstawie ich zgłoszeń specjaliści z Poznania przeanalizowali najpopularniejsze trasy i wskazali ulubione miejsca funkcjonariuszy drogówki.

WIĘCEJ na AutoŚwiat

NOWA MARKA otwiera salon w Polsce!

Ekskluzywna marka DS – nawiązująca do najlepszych czasów francuskiej motoryzacji – oddziela się od Citroena. Wymaga to otwarcia nowych, wyszukanych salonów sprzedaży. Pierwszy z nich pojawił się w Warszawie przy ul. Krakowskiej.

 

Francuski blichtr, niespotykana stylistyka oraz wygoda najwyższej klasy. Z takimi hasłami chce być kojarzona marka DS. Polskie przedstawicielstwo zamierza rozwinąć sieć sprzedaży do 8 punktów. Jak twierdzili przedstawiciele marki, ich lokalizacja generuje blisko 80 proc. sprzedaży pojazdów klasy premium w kraju. Są to oczywiście ośrodki miejskie takie jak Gdańsk, Łódź, Warszawa, Poznań, Wrocław, Szczecin, Katowice oraz Kraków.

/WPMoto

Nowe AUTO Ronaldo! Ten Potwór kosztował FORTUNĘ!

Cristiano Ronaldo słynie ze swojego zamiłowania do drogich i szybkich samochodów. Nic więc dziwnego, że Bugatti zaprosiło go, by – jako jeden z pierwszych na świecie – przetestował ich nowy supersamochód.

 

Garaż Cristiano Ronaldo pełen jest oszałamiająco szybkich i koszmarnie drogich supersamochodów. Prawdopodobnie niedługo pojawi się w nim zupełnie nowa zabawka. Ronaldo został bowiem – jako jeden z pierwszych na świecie – zaproszony przez Bugatti do przetestowania modelu Chiron. 1500-konny Chiron to następca słynnego Veyrona, który od dłuższego czasu dzierży tytuł „najszybszego produkcyjnego samochodu na świecie”. Ile kosztuje? Dokładna kwota pozostaje ściśle strzeżoną tajemnicą. Wiemy jednak, że cena każdego z 500 egzemplarzy wyraźnie przekroczy 10 milionów złotych. I to bez podatków…

Polacy OKRADAJĄ salony samochodowe? Branża TONIE w długach!

Branża motoryzacyjna ma ponad 721 milionów złotych długu. Najwięcej zobowiązań mają sprzedawcy komponentów i pojazdów, a nieco mniej warsztaty samochodowe – wynika z najnowszego raportu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

 

Jak podaje TVN 24 branża motoryzacyjna zmaga się obecnie z zadłużeniem, które wynosi ponad 721,1 mln zł, przy czym najwyższe jest ono w sektorze sprzedaży pojazdów i części (462,3 mln zł), a najniższe w produkcji (34,8 mln zł) – wskazał KRD w raporcie „Napędzana przez eksport, hamowana przez długi, – czyli sytuacja finansowa w branży motoryzacyjnej”.

Najbardziej zadłużeni są przedsiębiorcy z Mazowsza, Śląska i Wielkopolski. W województwie śląskim ich zobowiązania wynoszą 130,492 mln zł, w mazowieckim – 121 mln zł, a w wielkopolskim – 77 mln zł – wyliczono. Również, jeśli chodzi o liczbę dłużników, te trzy województwa plasują się w podobnej kolejności: w mazowieckim jest ich 3,9 tys., w śląskim 2,9 tys. a w wielkopolskim 2,2 tys.

 

Według prezesa Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej Adama Łąckiego, tak duże zadłużenie branży motoryzacyjnej to z jednej strony efekt problemów wynikających z obsługi kredytów, pożyczek i leasingów, a z drugiej – problemów kontrahentów, z którymi branża współpracuje. – Długi wobec sektora finansowego (firmy windykacyjne, banki i firmy leasingowe) wynoszą już 66 procent całkowitego zadłużenia branży. Na liście pozostałych wierzycieli znajdują się ubezpieczyciele, handlowcy i inni producenci – wyjaśnił cytowany w raporcie Łącki.

/TVN24

SZOKUJĄCE zeznania zatrzymanego kierowcy! „Do ręki mogę CI DAĆ COŚ INNEGO..”

Patrol drogówki zatrzymał w Tychach kierowcę do kontroli. Funkcjonariusze pokazali mu odczyt z radaru, a kiedy kierowca zażądał homologacji urządzenia usłyszeć miał, że „do ręki to może mu włożyć coś innego”. Całe zdarzenie zostało nagrane dzięki kamerze, którą kierowca ma na przedniej szybie samochodu. Sprawę wyjaśnia komenda.

 

Jak informuje „Gazeta Wyborcza” sprawa zatrzymania kierowcy jest podejrzana, ponieważ ten sam człowiek wygrał proces o jazdę z nadmierną prędkością. Teraz doszło do niemal takiej samej sytuacji. 

Patrol zatrzymał mężczyznę 22 maja. Policjanci wyjaśnili, że na tym odcinku obowiązuje ograniczenie prędkości do 40 km/godzinę, natomiast kierowca jechać miał z prędkością 74 km/godzinę. Kierowca poprosił, aby pokazali mu świadectwo homologacji. Jeden z policjantów wyciągnął wówczas jakąś kartkę i powiedział, że „do ręki to może mu włożyć coś innego”

Kierowca zażądał wyników odczytu. Jak tłumaczy, była tam zarejestrowana prędkość 74 km/godzinę, z tym że pomiar ten zarejestrowano 22 minuty wcześniej. „A zapis z kamerki w moim aucie wskazywał, że od mojego zatrzymania minęło zaledwie siedem minut. Policjanci mieli więc pomiar jakiegoś innego auta i polowali na kierowców. To była ustawka” – uważa kierowca. 

Mężczyzna odmówił przyjęcia mandatu i napisał skargę. Dołączył do niej zdjęcia i poinformował, że dysponuje także nagraniem. Policja poinformowała, że sprawa trafi do sądu.

 

/Wprost

OSZUSTWO na 100 zł! Nie nabierz się na MANDAT!

4 czerwca w życie wchodzą nowe przepisy, ale bez dowodu rejestracyjnego jeszcze nie pojedziemy.

 

Jak podaje WP Moto wbrew komunikatom części mediów od poniedziałku nie będzie wolno prowadzić samochodu, nie posiadając przy sobie dowodu dowodu rejestracyjnego i potwierdzenia polisy OC. Na tę zmianę jeszcze poczekamy, podobnie jak na nowy system redukcji punktów karnych oraz zmianę przepisów o młodych kierowcach.

Od lat polskim kierowcom obiecuje się, że będą mogli jeździć bez wożenia ze sobą zbędnych dokumentów. Teraz jesteśmy na progu realizacji tego zamiaru. Na progu, ponieważ to jeszcze nie teraz. Znowelizowane przepisy mówią o możliwości jazdy bez dowodu rejestracyjnego i potwierdzenia polisy OC, ale będzie to legalne dopiero po trzech miesiącach od dnia, w którym minister cyfryzacji opublikuje komunikat w tej sprawie w Biuletynie Informacji Publicznej.

Potwierdza to Ministerstwo Cyfryzacji. Dowiadujemy się w nim, że prawo zostało przyjęte, by usunąć z drogi przeszkody legislacyjne. Pozostają jeszcze te natury technicznej. Chodzi o Centralną Ewidencję Pojazdów i Kierowców 2.0, a ściślej współpracę pomiędzy CEPiK-iem a podmiotami, które zajmują się kontrolą kierowców, a więc policją, ITD czy strażą graniczną. Po zmianach policjant będzie sprawdzał dane samochodu na podstawie numeru rejestracyjnego w urządzeniu, które już znajduje się w każdym radiowozie. Podobnie będzie z innymi służbami. Problemy z komunikacją oznaczałyby, że policjanci mieliby związane ręce. Ministerstwo woli dobrze opracować wdrożenie nowej usługi, a kierowcy będą jeszcze musieli poczekać.